Po zakończeniu zmagań w Monako pojawiły się wiarygodne informacje odnośnie pierwszego indeksu osiągów silników spalinowych w kontekście korzyści przyznawanych z programu ADUO. Dość zaskakująco to Red Bull miał zostać uznany jako punkt odniesienia dla reszty producentów, a Mercedes miał nawet załapać się na pewne ulgi.
O takiej zaskakującej nowinie jako pierwsze poinformowało AutoRacer.it, a później potwierdzili to The Race oraz PlanetF1. Przypomnijmy, że pierwsze rozliczenie osiągów silnikowych zostało przeprowadzone po GP Kanady, a wyniki miały pojawić się w ciągu od 15 dni od zakończenia tej rundy.
Zespoły miały zostać o nich poinformowane podczas niedzielnych aktywności w Monako. Prawdopodobnie FIA wyda oficjalny komunikat w tej sprawie, ale na razie należy bazować na informacjach przekazanych przez ww. serwisy. Warto przy tym podkreślić, że - ze względu obaw na ewentualne manipulacje ze strony producentów - brano pod uwagę wydajność tylko części spalinowej.
Ku zaskoczeniu większości środowiska F1, miało okazać się, że to Red Bull Ford jest punktem odniesienia dla innych podmiotów. Wprawdzie wcześniej pojawiały się już doniesienia, że Byki nie załapią się na korzyści pochodzące z tego programu, ale mało kto przypuszczał, że jako nowy producent już przy pierwszej ocenie pokonają Mercedesa.
Ba, ekipa z Brixworth miała nawet sama załapać się na benefity wynikające z grupy strat od 2 do 4%. Jeżeli to się potwierdzi, zyska możliwość wprowadzenia jednej poprawki zarówno w 2026 roku, jak i 2027 roku. Ferrari - które od początku mocno na liczyło na korzyści z ADUO - Audi oraz Honda mają już należeć do grupy powyżej 4%, w związku z czym mieliby otrzymać po dwie aktualizacje na każdy sezon.
Pod kątem rozszerzonych niedawno tabel związanych z dodatkowymi godzinami pracy na hamowni oraz wartościami dla limitu budżetowego bardzo ważne będą wartości straty tych trzech producentów. O ile Ferrari i Audi mają zamknąć się w przedziale 4-6%, o tyle Honda może nawet załapać się na ponad 10-procentową stratę. Dałoby to jej nadprogramowych 230 godzin pracy oraz 11 milionów dolarów w zestawieniu z Red Bullem.
© Red Bull


08.06.2026 00:42
3
0
No dzisiaj było wyjątkowo dobrze widać jak na dłoni jaki wspaniały jest silnik RB i jaki tragiczny silnik MB. 😇
08.06.2026 08:08
4
0
Czyli coś co miało spowolnić Mercedesa, jednak go przyspieszy
08.06.2026 14:28
2
0
Ten silnik Merca, to istne dzieło sztuki!!!!
Nie dość, że mają najszybszą brykę w stawce, to jeszcze mogą ją "za frajer" poprawić XD
Zaraz się okaże, że układ napędowy zbudowali tak, żeby udawał słabszą jednostkę. Coś jak diesel gate, gdzie komputer wykrywał moment pomiaru i zmieniał parametry pracy.
A plotka ze zmiennym współczynnikiem kompresji, to najwykwintniejsza intryga mająca na celu odwrócenie uwagi wszystkich od prawdziwego rozwiązania.
08.06.2026 19:26
3
1
Nie ma Hornera i Marko to Wolff harcuje i robi sobie z F1 prywatny folwark. Chłop jest mistrzem polityki i owijania sobie wszystkich wokół palca.
08.06.2026 22:07
2
1
@Supersonic
Duchowy spadkobierca Ecclestone'a...?
09.06.2026 08:00
0
2
Czyli Verstappen mając najmocniejszy bolid w stawce nie radzi sobie z dzieciakiem w słabszym aucie? Tego nie było w bingo na ten sezon, a jednak, Antonelli udowadnia hejtermom, że to on będzie rządził w kolejnych latach w F1.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się